środa, 22 października 2014

Chopin - Sonatas Nos 2 & 3, Two nocturnes, Berceuse, Barcarole - Marc-Andre Hamelin [21 października 2014]


Ta płyta - nie wiedzieć czemu - całkiem nieźle się naczekała na swoją kolej. Pewnie jak każdą od 
M-AH'a - kupiłem jak tylko się ukazała. Czyli 5 lat temu ....
Teraz była jak znalazł na rozgrzewkę przed Sokolovem. 
Musiał sam Hyperion ją doceniać, skoro wypuścił jej re-edycję na swoje 30-lecie.
Pocytujmy fragmenty recenzji ze strony (http://www.hyperion-records.co.uk/dc.asp?dc=D_CDA67706&vw=dc):

'Though Hamelin has made many fabulous discs, particularly in repertoire of superhuman virtuosity, this is one of his very finest achievements to date' (Gramophone)

'Chopin’s second and third piano sonatas lie at the heart of the Romantic piano literature, and Hamelin, a poet among virtuosos, brings sensibility and a brilliant technique in equal measure to this oft-recorded music … this is the Chopin of a true Romantic, spellbinding at its (considerable) best and superbly recorded' (The Sunday Times)
i zza Atlantyku:
'It has been a delight to see Marc-André Hamelin, who long explored the bravura fringes of the piano literature, work his way deeper into the standard repertory. The second volume of his survey of Haydn piano sonatas for Hyperion could just as easily have been listed here. Chopin, meanwhile, offers full scope not only for his bravura impulses (which he indulges lustily) but also for an astonishing lyrical gift that increasingly comes to light. The opening Berceuse in D flat is melting' (The New York Times)

wcale nieźle ... i w sumie - wszystko prawda :)
Może i Hamelin nie jest pianistą formatu Sokolova ... jeszcze nie jest ... ale kilku rzeczy nie sposób mu odmówić: genialnej techniki, niebywałej wszechstronności i - związanego z nią - niewiarygodnie szerokiego repertuaru. No, taką skalę to może tylko ... sam Sokolov! :)
Najważniejszą rzecz - Sonatę h-moll - gra bajecznie! Słuchałem chyba z dziesięć razy!


wtorek, 21 października 2014

Mozart - "Le Nozze di Figaro" - Musicaeterna, Teodor Currentzis [21 października 2014]


Jakiś wyjątkowy "hype" gdzieś namierzyłem o tym nagraniu ... Naprawdę wyjątkowy ...
Gdyby nie to, że to opera Mozarta, pewnie był posłuchał kilka razy i miał własne zdanie.
Ale ja nie przepadam za operami Mozarta - i tu jest cały problem. Chociaż "Wesele" (razem z "Uprowadzeniem") ... no wcale, wcale ...
Po dziwacznej "Dydonie", miejscami słabej płycie z muzyką Rameau, ta naprawdę nie brzmi źle.
Powinienem - by oddać sprawiedliwość - posłuchać z raz, dwa ... i niebawem to zrobię.
Wniosek póki co - dramatu nie ma.

poniedziałek, 20 października 2014

Rachmaninov - "The Bells", "Symphonic Dances" - Berliner Philharmoniker, Simon Rattle [20 października 2014]



Zaskoczenie kompletne. "Dzwony" słyszałem dosyć dawno temu - pewnie 'lewym uchem' - niewiele zapamiętałem. A tutaj szok wręcz. To przepiękny, niezwykły utwór! Już po kilkunastu taktach "Tańców" miałem ochotę wrócić do początku płyty...

Mozart - Requiem - Bach Collegium Japan, Masaaki Suzuki [18-19 października 2014]


Druga płyta roku - i słowo daję: jeśli Gramophone pominie ją w kolejnej edycji swoich nagród - bojkotuję go na rok!
Tym bardziej, że szanowne grono krytyków postanowiło w tym roku nagrodzić porządną, ale wcale nie wybitną płytę Dunedin Consort. A tutaj - moim zdaniem - dzieją się rzeczy wielkie i wykonanie jest właśnie wybitne.

"Venetian Christmas - Vivaldi, Hasse, Perotti, Torelli" - Arte dei Suonatori, Martin Gester [17-18 października 2014]


Dwie genialne nowe płyty na weekend! Najnowsze nagranie AdS na początek.
Jeśli to nie dostanie nominacji do kolejnych Gramophone Awards - to wypinam się na to towarzystwo. 
Bo przy całym nieszablonowym (i nieco ryzykownym) pomyśle - wykonanie jest przednie. I brawa, i laury należą się wszystkim bez wyjątku. 

piątek, 17 października 2014

Henry Purcell - Ten Sonatas in Four Parts - The King's Consort [17 października 2014]


Że King's Consort potrafi zadziwić i w kameralnym repertuarze - przekonałem się słuchając ich bajecznej interpretacji bachowskich Sonat Triowych. Purcell - mimo wszystko - to jednak całkiem inna historia, ale w końcu TKC na Purcellu zjedli niemal zęby! Nie ma chyba na świecie zespołu, który w tym repertuarze pokazał aż tyle i aż tak. I ta płyta - szósta wydana we własnej wytwórni - to swoiste zwieńczenie całej przygody z HP.
To nie jest lekki i przyjemny repertuar, tu słychać i głęboką do szpiku melancholię Dowlanda, i tradycję konsortowego grania z epoki przed Purcellem, wpływy włoskie, wpływy francuskie. Niezwykle ciekawy misz-masz.
Bardzo ciekawa, bardzo dobra płyta. Uwielbiam Andante z Sonaty G moll Z807 (Chaconne!!!) Faktycznie tour de force .... Można słuchać w kółko. Ciekaw jestem, czy Bach mógł tę sonatę mieć w swojej bibliotece, czy ją kiedykolwiek słyszał? Bo podobieństa z jego słynną Chaconne z Partity BWV 1004 są tak duże ,,,,

"The Enlightenment in the New World, 18th-Century American Harpsichord Music" - Olivier Baumont [16 października 2014]


Straszny w sumie staroć - płyta z 2001 roku! - ale jaki ciekawy!
OB wykonuje kompozycje amerykańskich kompozytorów żyjących na przełomie XVII i XIX wieku.
I warto ich tutaj wymienić:
William Selby (1738-1798)
niejaki Mr. Newman 
Alexander Reinagle (1756-1809)
John Christopher Moller (1755-1803)
Victor Pellisier (1745-1820)
James Hewitt (1770-1827)
William Brown
Benjamin Carr (1768-1831)

Jak widać wszystko umiejscowione w czasie, gdy powstawały Stany Zjednoczone, jest to muzyka wyjątkowo mocno naznaczona latami walk o niepodległość.
Kompozycją najważniejszą - i bez wątpienia najciekawszą - jest niewiarygodna wręcz "Bitwa pod Trenton". Ta potyczka w zasadzie, miała miejsce 26 grudnia 1776 roku. Amerykanie (ok. 2400 ludzi) starli się nad rzeką Delaware z 1,5-tysięcznym oddziałem ... Hesów. Ci, przekonani, że Amerykanie nie są w stanie sforsować zamarzniętej rzeki, nawet nie wystawili straż. Amerykanie przeprawili się kilka mil w górze rzeki, w węższym i bardziej dogodnym miejscu. Kompletnie zaskoczyli Hesów, którzy nawet nie wdawali się w walkę i niemal hurtem oddali się do niewoli.
(Bardzo ciekawy opis potyczki: http://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Trenton)
I James Hewitt fenomenalnie przebieg zdarzeń zilustrował - OB towarzyszy słownym komentarzem aktor Matthew Kowles.
[Posłuchałem tej płyty kolejny raz 20.10. - przepyszna! Uwielbiam OB! I w końcu jakaś przyjemnie kojarząca się z Ameryką rzecz ...]