piątek, 8 marca 2013

Alice Sara Ott - "Pictures" [8 marca 2013]


No ... szacun, jak to mówią. ASO by nagrać "Obrazki z wystawy" udaje się do matecznika i nagrywa na żywo z koncertu w Teatrze Marińskim w Petersburgu! Na deser serwuje Sonatę D-dur Op. 53 D 850 Schuberta. I nie ma co kryć, że na pierwszy raz lepiej to brzmi niż Osborne ...
Na kolejny raz (4 dni później) - brzmi jeszcze lepiej. Obrazki gra znacznie ciekawiej i barwniej niż SO - więcej tu ocieni, więcej różnorodności, więcej swobody. Powiedzmy: 'młodzieńczej radości i spontaniczności' ... być może będącej efektem grania na żywo.. mniejsza. Wyszło znacznie ciekawsze granie.

Zarebski/Zelenski: Piano Quintet & Piano Quartet - Jonathan Plowright, Szymanowski Quartet [8 marca 2013]


The Romantic Piano Concerto, Vol. 59 – Zarzycki & Zelenski - Jonathan Plowright, BBC Scottish SO, Lukasz Borowicz [8 marca 2013]


To się zrobił prawdziwie patriotycznie-muzyczny 8 marca! Dwie niezwykle ciekawe płyty, kolejne - wydane przez Hyperion, bynajmniej nie polską wytwórnię ...
Koncert Żeleńskiego jest poprawnie przeciętny, z wydanego już gąszcza "romantycznych: koncertów niczym szczegónie się nie wyróżnia. Ciekawa jest ostatnia część - Finale-Rondo - której solidnie rozbrykany krakowiak w końcu pokazuje skąd kompozytor koncertu pochodzi. Rzecz, którą warto znać, szczególnie nad Wisłą - ale w sumie ciekawostka tylko.
Natomiast koncert Zarzyckiego jest po prostu kapitalny! Ultra-krótki - dwie części i ledwie 17 minut! Ale ile się dzieje i jak się dzieje! Duch Chopina i Hummla rozlewa się szeroko i obficie - 'brilliant' w najczystszej postaci. Pyszna muzyka. Podobnie finałowy 'Wielki Polonez' ... znakomity.

czwartek, 7 marca 2013

Musorgsky/Prokofiev: Pictures, Sarcasms & Visions - Steven Osborne [7 marca 2013]


SO nie jest moim ulubieńcem jeśli chodzi o pianistyczną 'stajnię' Hyperionu. Mam kilka płyt, żadna nie wywarła na mnie takiego wrażenia, bym stawiał go obok Hamelin'a, Hough'a, czy Hewitt.
I ta jest dokładnie taka sama. Szkoda, bo 'Obrazki' to tak kapitalna rzecz. Trudno uwierzyć, że Osborne'owi one nie wychodzą!
A w częściach spokojniejszych - lirycznych wręcz - po prostu zawodzi. W innych - w sumie - też zawodzi.
Po prostu rozczarowujące wykonanie - trudno uwierzyć, jak się czyta brytyjskie recenzje....
Czy faktycznie chodzi o to samo nagranie?!
Nic dziwnego, że Hyperion publikuje je wręcz 'in extenso' ...
http://www.hyperion-records.co.uk/dc.asp?dc=D_CDA67896&vw=dc
Jeden fragment z recenzji 'Gramophone':
"Returning to the Musorgsky (the chief offering in this recital), this may well be the most lucid and musicianly Pictures on record."
ŻE JAK??? ŻE CO???!!!
Styl SO bardziej pasuje do Prokofieva - i choćby "Sarkazmy" brzmią dużo lepiej ("Wizji" jeszcze nie słuchałem)
Tam, gdzie SP traktuje fortepian jak instrument perkusyjny, SO sprawdza się idealnie. Może po prostu bardziej współczesna muzyka lepiej mu pasuje?
Póki co - rozczarowujące doświadczenie.
Inna sprawa, że iTunes jakoś marnie konwertuje CD do MP3 - muszę zrobić przyzwoite FLACs innym narzędziem.
Jeszcze jeden kwiatek:
"An ideal blend of fidelity to the score with a subtle and distinctive rather than overbearing musical personality."
No .. jeśli to jest eufemizm na nijaką bladość interpretacji - trzeba przyznać że całkiem udany.
Ciekawe jak to samo ("Obrazki") wyszło Alice Sara Ott ...

środa, 6 marca 2013

Mozart - "Requiem" - The Netherlands Bach Society, Jos van Veldhoven [6 marca 2013]


Coś bez większego sensu imputowałem Holendrom przy okazji 'Requiem" Norringtona, że brzmi jak Holendrzy, że z dystansem, za zimno, itp. .. Odszczekuję! To jest wybitne nagranie! Jedno z ciekawszych, jakie kiedykolwiek słyszałem. Czapka z głowy, Panie van Veldhoven!

wtorek, 5 marca 2013

Debussy - La Mer; Images; Prelude a l'apres-midi d'un Faune - Anima Eterna Orchestra, Jos van Immerseel [5 marca 2013]


Bardzo dobrze nagrana płyta, bardo dobrze zagrana, słucha się naprawdę z wielką przyjemnością.
Ale czegoś brakuje ... i to w zasadzie w każdym wykonywanym utworze ....
"Popołudnie" jakieś takie za mało 'senne', za mało 'odpływające'; "Morze" - lepsze w częściach wolnych, nieco rozczarowuje w kulminacjach - te fale uderzające o brzegi jakieś takie słabowite ... "Iberia" nie porywa tak, jak powinna... No, coś mi tutaj nie pasuje... Mimo że to naprawdę bardzo dobra płyta!

OK. Słuchając ponownie 22 marca muszę przyznać, że co do "Popołudnia" i "Morza" to nie miałem racji. Wszystko mi pasuje, to znakomite interpretacje - słuchając (dwukrotnie tego ranka!) cały czas miałem w głowie tę genialną płytę Kuijkenów z Kwartetem, Sonatą itd. Takie 'stylowe' granie w duchu epoki, właśnie w duchu przełomu wieków. Po prostu czuś zapach Paryża, czuć prowansalskie łąki czy powiew na atlantyckich plażach. Ale "Images" dalej nieco ...'słabują'...

piątek, 1 marca 2013

Handel HWV 40 - "Serse" - Les Arts Florissants, William Christie [1 marca 2013]


Niezła fujara ze mnie - słuchałem "Serse" czujnie i uważnie w lipcu ubiegłego roku...
Zdania nie zmieniam - sama opera jest świetna, ale zasługuje już na lepsze nagranie. I wcale nie wiek tutaj przeszkadza. Ledwo 10 lat od wystawienia w Teatrze na Polach Elizejskich w Paryżu ... bo jest to - niestety - nagranie 'live' z produkcji scenicznej. I to miejscami za bardzo słychać.
No i sprawa może nieco kłopotliwa - von Otter w roli tytułowej za cholerę mi nie pasuje. Po prostu mi się nie podoba. Trochę czasu minęło - trzeba mieć nadzieję, że ktoś to lepiej nagra i ktoś odważy się nowego "Serse" na płycie wydać.