poniedziałek, 14 listopada 2011

Rameau - "Zais" & "Hipolyte et Aricie" Orchestral Suites - L'Orfeo Barockorchester - Michi Gaigg [14 listopada 2011 - 2 grudnia 2015]





Ależ FENOMENALNA płyta! Jakie granie! Cymbał, który gdzieś napisał, że Norrington jest "perfect" do grania "Water Music" i "Fireworks Music" Handla, powinien tego posłuchać, by dowiedzieć się, na czym polega muzyka w stylu francuskim! Jakiż niebywały balans instrumentów dętych i smyczkowych! Jake to kapitalnie nagrane! Jak smakowicie zagrane! CUDO!

(a skoro ten 801-szy!!!! wpis zapodział się w draftach - słucham raz jeszcze po czterech latach :))
I kompletnie nic a nic ta płyta się nie zestarzała - szkoda przeogromna, że MG z zespołem nie nagrywają oper Rameau w całości ... to by było....

piątek, 11 listopada 2011

Kamran Ince - Arches, Symphony No. 2 "Fall of Constantinople", Remembering Lycia - Albany Symphony Orchestra, David Allan Miller [11 listopada 2011]


Ciekawa rzecz - ciekawa postać. Urodzony w 1960 roku w amerykańsko-tureckiej rodzinie w Montanie, wykształcony głównie w Turcji. Kompozytor m.in. już 5 symfonii! Głównie zamawianych przez amerykańskie orkiestry. Wszystkie je wydał na płytach Naxos. I byłem przekonany, że właśnie tego nagrania 2. będę słuchał. A okazało się, że to płyta wydana przez Argo, wykonanie Albany SO.
Muszę tego wszystkiego posłuchać jeszcze raz, bo przez spaprany plik cue kompletnie nie widziałem co się kiedy zaczyna. Muzyka jest niezwykle ciekawa - wiele tu słychać inspiracji - radzieccy symfonicy i głównie ich muzyka filmowa - przychodzą od razu na myśl. Prokofiew i Szostakowicz. I co ciekawe, kilku polskich kompozytorów muzyki filmowej przyszło mi do głowy - a nie np. amerykańskich. Miejscami pachniało mi wręcz muzyką z naszego "Ogniem i Mieczem", a to nie jest powód do dumy.
Ale to jednak tylko 'miejscami' - bo to nie jest muzyka, którą da się tak po prostu zignorować. Bo mówi o czymś ważnym, mówi jednak w sposób ciekawy, i intrygująco miesza - tradycje, wpływy, gatunki.

[ponownie posłuchałem tej płyty 24.11. i efekt nieco lepszy - 'Arches' bez dwóch zdań piękne; Symfonia naprawdę dobra - cofam słowa o "OiM"! 'Remembering Lycia' najsłabsze ale całość naprawdę przyzwoita.]

 

Antonio José - Sinfonia castellana, Evocacciones, El mozo de mulas - Castile and Leon SO, Alejandro Posada [10 listopada 2011]

Hmm, słuchałem ledwo miesiąc temu ... I nic się nie zmieniło - fantastyczna płyta, piękna muzyka. Skoro tak dobrze na J3 się miewa - niech zostanie na dłużej.

czwartek, 10 listopada 2011

Shostakovich & Nielsen - Symphonies No 6 & 5 - Kondrashin, Royal Concertgebouw Orchestra [10 listopada 2011]

Dwie wielkie, wybitne, genialne symfonie XX wieku. W niezwykłym i porywającym wykonaniu!
KK muszę sobie wyznaczyć jako cel główny najbliższych muzycznych poszukiwań. A PK postawić jakieś megaciastko - bo od IX Dvoraka wszystko się zaczęło.
Ciarki po plecach chodzą szczególnie w 5. Nielsena, tam jest tyle niezwykłych pomysłów, genialnych rozwiązań! Arcydzieło!
Zostawiam tę płytę na J3 bo już mam ochotę ponownie jej posłuchać.

Master of the Piano - 36 Piano Masterpieces [8-9 listopada 2011]


Kto tu nie gra! Argerich, Arrau, Backhaus, Michelangeli, Brendel, Cherkassky, Gilels, Kempff, Kissin, Larrocha, Uchida, Bolet, Kocsis, Richter .... Niestety na okładce nie ma informacji kto co gra - musze poszukać gdzie indziej.
Wydawało się - szczególnie w połowie pierwszej płyty, że to taki zestaw "Greatest Hits" lub "Greatest Piano Encores" ... skoro zestaw zaczyna się od "Dla Elizy...", zaraz potem "Marsz turecki" i Sonata "Księżycowa"! :) Ale cieszy mnogość Chopina - 4 razy i 4 rózne formy: Polonez, Mazurek, Nokturn i Walc.
Druga płyta jest kapitalna! Bardziej 'współczesna' - od Debussy'ego po Bartoka i Szostakowicza. Trudno sobie wyobrazić lepiej dobrane utwory. O wykonaniach nawet nie trzeba wspominać.

poniedziałek, 7 listopada 2011

Handel - "Tamerlano" HWV 18 - Orchestra of Patras, George Petrou [7-8 listopada 2011]


PK niezwykle ciepło pisze o tej operze GFH, kończąc swój tekst o niej, ża nadal czeka na rejestrację, która odda jej w pełni sprawiedliwość. A że pisał nim Petrou nagrał swoją płytę, pisał prawdę.
Ale chyba się doczekał - bo to jest wykonanie absolutnie zjawiskowe. Dyrygent i orkiestra niemal znikąd - w kolejnej handlowskiej produkcji biją konkurencję - jak nagrywanie Handla odpuścił sobie Minkowski - całkowicie. Opera napisana w jakimś rekordowym tempie - zaraz po 'Giulio Cesare' a tuż przed 'Rodelindą' - niewiele tym dwóm ustępuje. A zakończenie - faktycznie - bajeczne.

niedziela, 6 listopada 2011

Handel - "Giulio Cesare" HWV 17 - Rene Jacobs [4-6 listopada 2011]



Nadal - Wielka Opera. Kolejny raz - Wielka Obsada. Sprawdzona i naprawdę dobra orkiestra. Ale Jacobsowi nie udaje się przebić Minkowskiego. I chyba zawdzięcza porażkę samemu sobie - bo zawodzi jako dyrygent i twórca spójnej całości; i właśnie orkiestrze, która przy tej, jaka wspiera MM, wypada dosyć blado.