Nieoczekiwany przerywnik (czy raczej "odciągacz od Handla) i jaka niespodzianka. Przepiękna rzecz! Zamiar był by posłuchać jeden raz ... ale nie potrafiłem przestać! Rzecz wystawiona w Hamburgu w 1720 roku, jak można wyczytać z książeczki - to drugie bożonarodzeniowe oratorium Matthesona. Dużo przepięknej muzyki - poruszający wstęp, piękne arie, podniosłe chóry. Bardzo krótkie oratorium - ledwo godzina - ta kondensacja pięknych rzeczy naprawdę robi wrażenie.
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
sobota, 9 kwietnia 2011
czwartek, 7 kwietnia 2011
Francois Couperin - Pieces de clavecin, vol. 1 - Pierre Hantai [6-7 kwietnia 2011]
Ciekawa sprawa ... czy trzeba będzie supłać i zbierać na nowy komplet Couperina, czy będzie, jak z sonatami Scarlattiego, że projekt utknie gdzieś przy czwartej płycie. A może nie będzie o co kopi kruszyć, bo Hantai niczym specjalnie nie błyśnie i resztę będzie można sobie darować?
Dziwna płyta. Niby "vol. 1" ale w programie misz-masz - głównie utwory z 3 księgi, w komplecie 'Les Folies Francaises, ou les Dominos'. Płyta fantastyczna od strony technicznej - bez dwóch zdań nagrania PH dla Mirare to szczyt dzisiejszych możliwości. Ale brak mi tutaj finezji, elegancji, salonowego błysku, żartu ... miejscami PH po prostu "łupie". Wydaje mi się, ze i Baumont, i Rousset grali to lepiej. Muszę jeszcze raz posłuchać.
środa, 6 kwietnia 2011
Les Musiques de Louis XIV - Du Salon a l'Eglise [3-4 kwietnia 2011]
Bardzo ciekawa płyta - intrygujący i zaskakujący zestaw, zręcznie poskładany. Wykonania miejscami wybitne - szczególnie w utworach kameralnych. Na pewno takiej próby są wszystkie utwory Marais - grają Ghielmi i Pianca.
czwartek, 31 marca 2011
Handel HWV 8 - Il Pastor Fido (McGegan) [31 marca 2011]
Chyba trudno się dziwić londyńskiej publice, mającej świeżo w pamięci cudnego "Rinalda", ta opera nijak nie przypadła jej do gustu. McGegan nagrał wersję późniejszą - z 1734 roku - znacznie przez Handla zmienioną i poprawioną. Zostawił jedynie siedem oryginalnych arii - resztę, z typową dla siebie manierą , zapożyczył z wcześniejszych oper i kantat. Zabieg ponoć pomógł - "nowe" dzieło miało aż 13 wystawień!
Zapewne jest to jednak wina pastoralnego libretta i nudnawej historii, ża mało co z tego wszystkiego zostaje. Inna sprawa - nagranie pochodzi z 1988 roku (!), płyta z 1995. Warto pamiętać, że Polacy nawet o takim graniu wtedy nie śnili. Ci co śnili, ustawiali się w kolejce do sklepu z płytami Węgierskiego Ośrodka Kultury...
Po kilku dniach i po parokrotnym odsłuchaniu drugiej płyty - nie jest tak źle. Druga część ciekawsza, jeśli po pierwszej było średnio, po drugiej jest naprawdę nieźle.
Handel & Babell - Harpsichord transcriptions from Rinaldo - Claudio Astronio [30-31 marca 2011]
Warto podać właściwy tytuł płyty: "Suits of the most celebrated lessons collected and fitted to the harpsichord or spinnet by Mr William Babell with variety of passages by the Author". A jest to płyta FENOMENALNA! Od razu słychać, że Handel nie bez powodu najpierw zasłynął jako klawesynista i organista. Wszystkie fragmenty "Rinalda" wypadają tutaj znakomicie - cudne są owe "pasaże" szczodrze przez Bablla poumieszczane. Wykonanie - przednie!
poniedziałek, 28 marca 2011
Rameau - Dardanus & Le Temple de la Gloire - Tafelmusik [28-29 marca 2011]
[Dwie zmiany - zobaczymy, jak się sprawdzą "w praniu": mniejsze okładki i nie Handel ciurkiem, tylko przerywany czymś dla urozmaicenia.]
A pierwsze "urozmaicenie" urocze. Rameau z Kanady. Bardzo porządnie zagrany, z wdziękiem, z błyskiem, naprawdę dobre wykonanie. Fragmenty z "Dardanusa" ciekawsze - ale jak sama muzyka, nic dziwnego, że Tafelmusik dostało skrzydeł.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



