poniedziałek, 20 marca 2017

Bach - Harpsichord Concertos - Andreas Staier, Freiburger Barockorchester [19 marca 2017]


Ta płyta - podobnie jak kolejne wpisane pod datą 19.03 - powisiała na J3 dobre 2 tygodnie. I jak tamtych - słuchałem jej kilkakrotnie. 
I nawet jeśli przychodzą mi do głowy rock'n'rollowe analogie (jak wtedy, gdy Europa Galante nagrała L'Estro Armonico), nawet jeśli wątpię czy takie tych koncertów wykonanie było intencją JSB - płyta jest znakomita, jest po prostu fantastyczna.
Zaryzykowałbym: tak dobrego, tak spójnego, tak ciekawego wykonania kompletu koncertów klawesynowych Bacha, do tej pory nie słyszałem. I tyle.
Mógłbym dodać - czekam na dwa nagrania - Alessandriniego z Concerto Italiano i Egarra z Academy of Ancient Music ... Ależ by to było cudnie... może doczekamy ....
(Coś mi tutaj nie pasowało... RE nagrał z AAM komplet koncertów 15 lat temu... kwas. Orkiestrę prowadził Andrew Manze. Przyjdzie porównać ... Już pliki zrzucone, jak słucham koncertu 1052 na Spotify ... Bach byłby pewnie bardziej zadowolony ale ja chyba wolę Steiera...)



środa, 8 marca 2017

Bach - Cello Suites - Colin Carr [8 marca 2017]


Rety ... i o tej płycie zapomniałem .... Ale Bach (nawet w powtórce) na urodziny, Suity wiolonczelowe na dokładkę? Nie ma lepszego wyboru!
Tym bardziej że całkiem niezwyczajne to wykonanie.
Colin Call - urodzony w 1957 roku! - jest profesorem Royal Academy of Music. Za Wiki: zaczął grać na wiolonczeli jako 5-latek (!), zdobył 2-gą nagrodę w konkursie Rostropowicza, w nim trafił do RAM, przez 16 lat uczył w konserwatorium w Bostonie. I jeszcze jedna ciekawostka - grał na instrumencie Stradivariego Marquis de Corberon, na którym obecnie gra Steven Isserlis!
Suity Bacha zagrał na wiolonczeli zbudowanej w Wenecji w 1730 przez Matteo Gofriller'a.

Czytałem dwie lub trzy recenzje tego nagrania, chyba w każdej autor - lepiej lub gorzej dobieranymi słowami - zwracał uwagę, że to bardzo "wyważona" interpretacja. Jakby Colin Carr postanowił przyciąć z jednej strony bachowski liryzm, a szaleństwo (w granicach!) - z drugiej. Gra niezwykle spokojnie, z zaskakująco (że też tak się da!) równą dynamiką, utrzymując swoisty constans emocji.

Nie jest to granie tak poruszające jak Watkina, elektryzujące jak Wispelweya, intrygujące jak Isserlisa ... ale .. warto je znać, warto je mieć m.in. obok wymienionych. Nie dam głowy, czy aby sam JSB by tych swoich suit w podobny sposób nie zagrał ....

poniedziałek, 6 marca 2017

Charpentier - Moliere - "Hommage pastoral au Roi Soleil et autres grivoseries" - Amarillis [6 marca 2017]



To druga płyta obnoszona przez dobry kwartał w plecaku. Tak zwykle wyglądają składane sobie samemu obietnice ... Żałośnie.
To całkiem inna rzecz niż (noszony wraz z nią 'molierowski' Hugo Reyne). Na pewno mniej ...'spektakularna'. Ale ani na trochę mniej piękna. Bo bardzo piękna!
Nie było dane MAC za długo współpracować z Molierem - ledwo ją zaczęli w roku 1673 a już rok później Molier zmarł. W zasadzie jedynym owocem tej współpracy był 'Chory z urojenia', po którym to zostało jednak Charpentierowi na tyle pomysłów, że po latach Amarillis zdołał nimi zapełnić pełnowymiarową płytę!
I mamy kolejny - pyszny - przykład barokowego recyclingu!
To całkiem inny MAC, niż którego się powszechnie (no .. powiedzmy) kojarzy. Bo raczej się go kojarzy z muzyką religijną. Za życia Lully'ego z tworzeniem czegokolwiek innego w zasadzie każdy jego konkurent musiał się wstrzymać. A to nie były czasy dla komponujących do szuflady. Cośmy przez tego Florentynckiego Zbója stracili, to sami się nawet nie domyślamy.
Amarillis przedstawia MACa w ujęciu kameralno-teatralnym, zaprasza na muzyczny wieczór, który zapewne nie raz odbywał się w paryskich pałacach lub wiejskich rezydencjach rozmaitych diuków, książąt czy arcybiskupów.

"Actus Tragicus" - Bach - Cantatas BWV 106, 150, 131, 12 - Vox Luminis, Lionel Meunier [3-8 marca 2017]


Ależ to jest przepiękna płyta .....
Pomijając, że to kantaty z najwyższych bachowskich półek (http://www.classical.net/music/comp.lst/works/bachjs/rateindx.php),
wykonanie jest wręcz niebywałe! Nieprawdopodobnie piękne!
Co kilka lat, jak pojawiały się kolejne kantaty czy to Gardinera, czy To Suzuki'ego, wydawało się, że lepiej już nie będzie można. Że lepiej już nikomu się nie uda. I co kilka lat pojawia się taka płyta. Jak nie Kuijken to Meunier, którzy całą tę zabawę i pchają na nowe tory, i wspaniale kontynuują. 
To wykonanie jest zjawiskowe. 
Będę zatem tej płyt słuchał aż do własnych urodzin! 


piątek, 3 marca 2017

Debussy - "The Edgar Allan Poe Operas" - Gottinger Symphonie Orchester, Christoph-Mathias Mueller [3 marca 2017]

Całkiem, na amen zapomniałem! Słuchałem tej płyty jednego lutowego weekendu (2 tygodnie temu?)
Są na niej 'Zagłada Domu Usherów' i 'Diabeł na wieży'.
Nigdy tych oper nie słyszałem. Nie spodobały mi się za pierwszym razem.
Ale ... że uwielbiam Debussy'ego - wrócę do nich - i starannie w ciągu kilku najbliższych dni posłucham.



czwartek, 2 marca 2017

Luzzasco Luzzaschi - "Madrigals, Motets & Instrumental Music" - Profetti della Quinta [2 marca 2017]


Fiu, fiu, fiu ... ależ cudna płyta .... 
Ledwo wybrzmiała dzisiaj rano - nie mniej cudna nowa The Binchois Consort - a tu taka zmiana (choć wcale nie drastycznie-radykalna). Profetti - od koncertu w Lutosie - szturmem wdarli się do grona moich ulubionych zespołów. To nagranie potwierdza ich nieprawdopodobną klasę i niezwykłe podejście do wykonywanej muzyki. 

środa, 1 marca 2017

Bach - Isoir / Transcriptions - Michel Bouvard, Francois Espinasse [1 marca 2017]


Bach (na organach) = (niemalże) Isoir ....
Ale jeszcze jedna płyta, na której będą i Aria z Suity 1068, Aria z kantaty 208, czy chorał Wachet auf... (BWV 645) ... to może już być nadto....
Ale reszta ..., koncept tej płyty, wykonanie ... wyszedł naprawdę godny szacunku hołd temu wielkiemu francuskiemu organiście!
[18 kwietnia]
I tak po kilku razach ...Mniejsza o te transkrypcje - nie tyle nieudane, co biorące na warsztat kompozycje ograne do bólu zębów. Płyta jest znakomita, grają wybornie. Nagrana jest wręcz fantastycznie.