środa, 8 lutego 2012

Scharwenka - Piano Concerto No. 4, Polish National Dances - Francois Xavier Poizat, Poznań Philharmonic Orchestra (!), Łukasz Borowicz [7-8 lutego 2012]

SCHARWENKA, X.: Piano Concerto No. 4 / Polish Dances (Poizat, Poznan Philharmonic, Borowicz)

Genialna płyta! I bez względu na to, której nacji przypisze się FXS, brak tego koncertu w bieżącym repertuarze to po prostu granda! Jeszcze większa, jeśli przyjąć klasyfkację Naxos - jak niżej.
Widać włodarzom polskiego życia muzycznego bliższa inna wersja - bo pies z kulawą nogą nie uświadczy tutaj ani płyt, ani koncertowych wykonań jego muzyki. W sumie to nie ma co się dziwić - polskie koncerty romantyczne po Chopinie dla świata odkrył angielski Hyperion, talent Łukasza Borowicza odrywa Naxos.
Sam Scharwenka pisał o sobie jako o Niemcu - ale w połowie XIX wieku, na pograniczu, w mieszanych małżeństwach, łatwo można było toższamość zagubić. Poza tym ... jakie to ma dzisiaj znaczenie?
FXS pisał, że wyrósł na niemieckim romantyzmie, na Schumannie, Mendelssohnie i Brahmsie ... i wszystko to pewnie prawda, ale na tej płycie słychać ten wpływ co najwyżej w cudnej wersji sonaty wiolonczelowej. Cała reszta to Wschód! Polski, rosyjski, duszeszcipatielnyj wschód! W tańcach - Chopin wywija w tle mazurki i kujawiaki, a w koncercie kłaniają się dodatkowo w pas i Czajkowski i ... Rachmaninow!
A koncert z 1908 roku! A tu słychać 2. i 3. koncert Rachmaninowa!!
Pierwszym wykonaniem w Nowym Jorku (1910, grał sam FXS) dyrygował ... Gustaw Mahler. Co dobitnie pokazuje kim Scharwenka wtedy był na muzycznej scenie. Diabelsko trudny (wielu pianistów odmawiało grania!), cudnie melodyjny, przebogaty w fantastyczne tematy - rewelacyjnie tutaj wykonany. Rewelacja!

Wklejam w całości, co pisze Naxos na swojej stronie:
'Polish pianist and composer Franz Xaver Scharwenka was raised in the spirit of European Romanticism, championing the music of Chopin, Schumann, Mendelssohn and Liszt, and gaining enormous popularity for his own compositions, which Liszt greatly admired. Scharwenka’s fourth and final Piano Concerto (which the composer performed under the direction of Mahler and Stokowski) is a work of genius which stands at the apex of his achievement. The shorter pieces on this album have recently enjoyed renewed popularity, proving the value of Scharwenka’s legacy for modern listeners though much of his music remains to be rediscovered.'
http://www.classicsonline.com/catalogue/reviews.aspx?pid=1088326&viewall=1

wtorek, 7 lutego 2012

"John Kitchen plays Handel Overtures" - [6-7 lutego 2012]

Super-ciekawa płyta! Co my tu mamy - przede wszystkim uwertury do: "Occasional Oratorio", "Athalii", "Radamisto", "Samsona", "Saula", "Il Pastor Fido", "Teseo" i "Rinaldo" - plus dwie oryginalne suity na klawesyn (HWV 450 i 454). Nagranie wręcz świeżutkie - grudnia 2008 roku. Chyba pierwsza moja płyta z Delphian Records. Ale nie ostatnia - John Kitchen nagrał ich już dla tej wytwórni kilka!
Gra na dwóch angielskich instrumentach jak najbardziej z epoki - jednomanuałowym z 1709 i dwumanuałowym z 1755 roku. I gra - co tu kryć - bardzo dobrze.
Handel sam transkrybował na klawesyn własne kompozycje - nic dziwnego, wszak od klawesynu i organów zaczęła się jego sława. Mówi się i pisze aż o dwudziestu! Pięć handlowskich transkypcji do naszych czasów przetrwało. A wymagania rynku - wszak to niezwykle muzykalna nacja - spowodowały, że uwertury GFH przerabiano na prawo i lewo. W roku 1755 John Walsh wydaje "60 Uwertur z Oper i Oratoriów na Klawesyn i Organy"! Pięć lat później publikuje kolejny zbiór. Zagrana tutaj uwerura do "Rinalda" pochodzi od Williama Babella, o którym tu już chyba była mowa ... a który chyba najlepiej oddał ducha oryginału.
Bardzo ciekawa płyta.

poniedziałek, 6 lutego 2012

"Christophorus Columbus (Lost Paradises)" - Hespèrion XXI, La Capella Reial de Catalunya - Jordi Savall [4-6 lutego 2012]


Fenomenalna rzecz! Do tego stopnia, że mimo wcale niezłej wersji z iTunes, koniecznie trzeba kupić tę ... książko-płytę. Sporo będzie tutaj Savalla w najbliższych dniach - i Borgiowe, i Istambuł, i wyprawy do Jerozolimy, i dalej! i nawet Senor Don Quijote zawita!
"Lights and Shadows in the Age of Columbus: History and Poetry in dialogue with Arabo-Andalusian, Jewish and Christian music of Ancient Hesperia until the discovery of the New World" ... taki ma to dzieło podtytuł. Trzeba się mozolnie przekopać przez obfitą książkę, by pozbierać do kupy informacji o poszczególnych nagraniach - bo jak zdecydowana większość została nagrana na potrzeby tej płyt, część pochodzi z wcześniejszych płyt Savalla - od roku 1998 poczynając.

piątek, 3 lutego 2012

Liszt - 12 Etudes d'Execution Transcendante - Alice Sara Ott [3 lutego 2012]


Fantastyczna płyta! Mimo moich ogromnych uprzedzeń i co do Liszta, i co do pięknych buź na okładkach, a przede wszystkim - do polityki repertuarowej DG.
ASO radzi sobie znakomicie. Inna sprawa, Bogu dzięki, że nagrała cały komplet etiud, a nie jakiś misz-masz w rodzaju "best of" itp. Sensowny wybór i kapitalne wykonanie; wprost wzorcowe interpretacje zarówno etiud ... powiedzmy: "perkusyjno-wirtuozowskich", jak i modelowo romantycznych. Głębokie i pouszające wykonanie 'Harmonies du soir' i z drugiej strony dziarskie 'Mazeppy'. No ... tutaj to czułem się niemal jak frajter Kania dający lekcję ... właśnie fortepianu!
Znakomita płyta - ASO będzie to gościć regularnie.

czwartek, 2 lutego 2012

Parry - Symphony No. 2 Symphonic Variations - Royal Scottish SO [2 lutego 2012]


Notka biobraficzna o HP na stronie Naxos zaczyna się od zdania:
"An English composer and teacher of relative insignificance in the former capacity" ...
Generacja - a nawet dwie! - wcześniejsza niż Moeran, bardzo ciekawa postać - z niezwykłego domu, z dosyć intrygującym życiorysem. Autor aż pięciu (!) symfonii! Postać niemal do końca zapomniana - także na ojczystej wyspie. Może nie tak do końca, bo muzyczną i niemuzyczną nieśmiertelność zapewnił sobie nieziemsko piekną, poruszającą 'Jerusalem', którą rok w rok kończą się Promsy ...
Utwory na tej płycie są wyjątkowo dobrej próby - wszystkie. Najciekawsze chyba są "Wariacje", ale i symfonii, i uwertury słucha się z wielką przyjemnością.

Bruckner - Symphony No. 6, Te Deum - Otto Klemperer, BBC SO [1-2 lutego 2012]


Dwa razy słuchałem bo nie mogłem uwierzyć .. dlaczego ta płyta aż tak mi się nie podoba. Chociaż to może złe słowo - bardziej chodzi o to, dlaczego muzyka Brucknera nei przebija się przez kiepską jakość tego nagrania. Trudno pojąć, że nagranie pochodzi z roku 1961! Brzmi niczym przedwojenne!
Klemperer miał ogromne problemy z graniem Brucknera w Anglii - tamtejsza publika po prostu tej muzyki nie cierpiała! Tak przed wojną, jak i wiele lat po niej. Czy nie cierpiała jej także orkiestra BBC?
Ciekawie o tym pisze Mike Ashman w dołączonej do płyty książeczce. Bo kiek Klemperera - wtedy miał 76 lat - raczej tutaj roli wielkiej nie grał... Nie pierwszy i nie ostatni  to w miarę sędziwy dyrygent za pulpitem.
'Te Deum' zaciekawia ... na tyle, by poszukać go w innym, współczesnym, wykonaniu. A sama 6. .... miejscami też; nie robi takiego wrażenia, jak trzy następne, czy 4. ... ale to też może kwestia nagrania?
Tak czy owak - wyłącznie dla lubiących szum starej płyty. Odpadam.

środa, 1 lutego 2012

Moeran - Symphony in G minor, Sinfonietta - Bournemouth SO, David LLoyd-Jones [1 lutego 2012]



Ciekawa postać. Człowiek z tej brytyjskiej generacji, na której pietno odcisnęło doświadczenie I wojny. Moeran - ciężko ranny w głowę (był kurierem) - został zdemobilizowany w 1917 roku. Z odłamkiem w głowie męczył się do końca życia. Przyjaciel Baxa i Harty'ego, uczeń Irelanda, kompozytor pozostający pod wielkim wpływem Vaughan Williamsa... A przede wszystkim niestrudzony ekslorator ludowych piesni i piosenek. (koniecznie posłuchać przy następnej okazji 'Norfolk Rhapsody' WVW.
Wiele po sobie nie pozostawił - jedna symfonia, dwa koncerty, kilka rapsodii na orkiestrę, garść utworów kameralnych i fortepianowych.
To nie jest nadzwyczajna muzyka ale po kilku przesłuchaniach wciąga. Sporo takich "okołoirlandzkich" cytatów i inspiracji, przyszła ochota i na koncerty i na kwartet smyczkowy!