czwartek, 8 listopada 2012

Christoph Graupner - Orchestral Works vol. 1 - Nova Stravaganza, Siegbert Rampe [8 listopada 2012]


Pychota! Oj jaka pychota po tych rozczarowujących koncertach na fagot! Znakomita płyta! Świetna muzyka! (tyle w połowie płyty ...)
Te koncerty niczym nie ustępują co lepszym, co bardziej znanym i ogranym, które wyszły spod ręki Telemanna! To późno-barokowy koncert najwyższej próby! W naprawdę niezwykle porządnym wykonaniu... Muszę przewietrzyć zasoby i sprawdzić dlaczego NS i SR na początku nie wykrzesali mojego zaciekawienia...

Na M-W recenzja znajomego JvV z vol. 2 - dobra (=ciekawa i rzetelna) jak zwykle:
http://www.musicweb-international.com/classrev/2005/Apr05/Graupner_MDG34112522.htm

środa, 7 listopada 2012

Homilius - Matthauspassion - Akademie fur Alte Musik Berlin, capella vocale Leverkusen, Christoph Schoener, Bernhard Forck [7 listopada 2012]


(Tej płyty na szczęście fizycznie nie mam! :)) Soliści z pierwszej półki (widać efekt przyciągania AAMB): Monoyios, Turk, Mertens, Pregardien. Ale nagranie nieco starsze niż Carusa - z 1992 roku. Stąd i wydawca taki a nie HM, z którą AAMB związała się chwilę później.
Nieco tych znakomitych nagrań w katalogu BC zostało - i to jest dokładnie takie: znakomite.
Obydwie Pasje Homiliusa zaskakują - nawet jeśli brakuje im nieco tego nieosiągalnego dramatyzmu dzieł Bacha, to jest zaskakująco dobra muzyka. No... ale w końcu uczniem JSB Homilius był...
Związany na dobre z Saksonią - GAH był kluczową postacią życia muzycznego Drezna - przez 30 lat był "dyrektorem miejskiej muzyki"! I naprawdę trudno uwierzyć, że jego twórczość na tak długo popadła w zapomnienie...
Pasja wg. Mateusza jest naprawdę znakomita - i niezwykle 'bachowska' - czyli jednak wierna tradycji pasyjnej pierwszej połowy XVII wieku, nie nastawiona aż tak mocno na nowinki, które już w drugiej jego połowie zaczynają dominować (Hasse, CPE, Haydn, Mozart itd.). I chyba głównie z tego powodu - plus naprawdę kapitalne wykonanie - tę płytę stawiam wyżej niż konkurencyjną Pasję wg. Jana  z Carusa.

Homilius - "Johannespassion" - Dresdner Barockorchester, Roderich Kreile [6-7 listopada 2012]


Pufff .... Najciekawsze, że mam tę płytę na półce i całkiem o niej zapomniałem... Słuchałem bardzo przyzwoitej jakości plików FLAC  - niestety (i to chyba już pewne) J3 nie czyta poprawnie plików CUE z informacją o FLAC ... albo czegoś jeszcze nie wiem.
Tak czy owak to znakomita płyta. I do tego kolejna nagraniowa premiera!
Słychać wyraźnie - szczególnie po kolejnym przesłuchaniu - że muzycznie Homilius miał niezwykłą zagwozdkę: czy być wiernym JSB czy ulec magii nowości, zawleczonej z Neapolu, rozpropagowanej przez Hassego, CPE i im podobnych. I to jest taka Pasja okrakiem - tradycja chwyta miejscami wzruszeniem za gardło, 'nowości' zwykle rażą .. inna sprawa, że Pasja jako gatunek już się kończyła ....
Niestety - ta druga Pasja - wg. Mateusza z AAMB - podoba mi się bardziej, dużo lepiej się jej słucha, chociaż o tej płycie naprawdę złego słowa powiedzieć nie można. To dużo więcej niż muzyczna ciekawostka.

wtorek, 6 listopada 2012

Handel - Organ Concertos vol. 1 - Lorenzo Ghielmi, La Divina Armonia [5-6 listopada 2012]

    Magiczna płyta ... PK zżymałby się jak nic na argument, że te niemal-najpiękniejsze koncerty świata znalazły tutaj w końcu swoje niemal-idealne wykonanie :) To pierwsze "niemal" to dlatego, że te najpiekniejsze chyba jednak pochodzą z opusu VII ... I mam nadzieję, że Ghielmi z tą samą orkiestrą wkrótce je nagrają... Póki co jest część pierwsza i właśnie wydana część druga ....
    Sypnęło koncertami organowymi Handla w tym samym czasie - i jakie nagrania! To! Dantone! Egarr!
    Każde na swój sposób inne - jakim przewidującym i przebiegłym geniuszem był Handel, że właśnie w tych koncertach tak wiele pola do popisu zostawił soliście.
    To jest wyjątkowe wykonanie ...

    poniedziałek, 5 listopada 2012

    Ernest Bloch - Piano Quintets - Piers Lane, Goldner String Quartet [5 listopada 2012]




    No i wróciłem do tej płyty ... (po tym jak zostawiłem ją na jakiś czas m.in. dla wojennych nagrań Furtwanglera)
    I to jest wybitna płyta - czego przeczucie miałem te dwa miesiące temu. To przeszywająca na wskroś muzyka, taka docierająca do 'trzewi' (cokolwiek to komu znaczy), wstrząsająca miejscami. Na dodatek zagrana, i nagrana (!) dokładnie tak samo - po prostu - przeszywająco.
    Jedna z najciekawszych płyt z kameralistyką, jakie ostatnio słyszałem.

    "Amoreuses - Mozart, Haydn, Gluck" - Patricia Petibon, Concerto Koln, Daniel Harding [5 listopada 2012]



    PP śpiewająca po niemiecku???!!! Hmm ... no wiem... i nie pomaga, że po prostu nie przepadam ani za operami Mozarta, ani Haydna .. z Gluckiem nieco inna sprawa.
    Wątpliwości pojawiły by się, gdybym na początku przeczytał co DG zamieścił na okładce płyty ....
    fragment "recenzji" z classicstoday.com (!); recenzji po której nie ma na CT śladu! Której - żeby było jeszcze zabawniej - DG nie publikuje na stronie poświęconej płycie!
    Ale to nie jest zła płyta ... nawet jeśli najsłabsza z tych trzech dzisiaj słuchanych ... Nie pasuje mi ta klasycystyczna estetyka i finito.

    "Rosso - Italian Baroque Arias" - Patricia Petibon, Venice Baroque Orchestra, Andrea Marcon [5 listopada 2012]