czwartek, 12 stycznia 2017

Debussy - Images, Jeux, Le plus que lente - San Francisco Symphony, Michael Tilson Thomas [11-12 stycznia 2017]


Wolny wieczór, w domu tylko pies, wszystko zrobione i załatwione, świetna książka ("The Son" Philippa Meyera) ... nic tylko słuchać i słuchać.
I poszedł mój ulubiony, dawno nie słuchany Debussy na początek. Bardzo o tej płycie głośno.
I nic zaskakującego - jest znakomita. Nie chce się wierzyć, że ta muzyka ma już ponad sto lat. Słuchając, wsłuchując się w nią uważnie, nie sposób nie odnieść wrażania, że potem, potem, to już naprawdę mało co - równie ciekawego - napisano.
Zawsze mam takie wrażenie ilekroć słucham Debussy'ego. Czegokolwiek, co skomponował.


wtorek, 10 stycznia 2017

Clerambault - "Motets a trois voix d'hommes et symphonies" - Ensemble Sebastien de Brossard, Fabien Armangaud [9-10 stycznia 2017]


Uuu... ta płyta zajmie trochę czasu. Raz - to dopiero trzecia (!) płyta tutaj z muzyką Clerambaulta; dwa - muzyka jest zaskakująco niezwykła i oryginalna; wreszcie: trzy - wykonanie jest przednie!


poniedziałek, 9 stycznia 2017

wtorek, 3 stycznia 2017

Mozart - Great Mass in C Minor, Exultate Jubilate - Bach Collegium Japan, Masaaki Suzuki [2 stycznia 2017]




Tych Państwa, to jak wiadomo, biorę w ciemno, nawet jeśli cokolwiek, jak w tym przypadku, nie do końca uznaje za 'moje'. Carolyn Sampson i Masaaki Suzuki ze swoją orkiestrą od lat wywołują u mnie ciarki na grzbiecie.

I nie u mnie jednego...:

https://www.theguardian.com/music/2016/oct/16/mozart-great-mass-in-c-minor-review-bach-collegium-japan-suzuki-carolyn-sampson

Mozart naprawdę do mnie nie przemawia. To znaczy: nie aż tak, jak inni. Bach. Handel, cała gromadka barokowych Francuzów, Chopin, Debussy ... Po prostu nie mój klimat, nie moja wrażliwość. Doceniam, czasem się zachwycam ale jakoś nie potrafię zachwycać się. Jakiś feler i już.
Ale płyta piękna. CS obłędna.

Antonio Caldara - "The Cervantes Operas" (Arias & instrumental pieces) - La Ritirata, Josetxu Obregon [2- stycznia 2017]


Matko moja! Ależ to jest cudna płyta!
JR z kapelą zdobyli mnie szturmem przepiękną płytą "Il Spiritillo Brando" a skutecznie wzięli w bezdyskusyjne posiadanie kolejną: "The Cello in Spain". (W kolejce w Qobuzie czekają dwie inne...)
Wzięty niemal w podobną niewolę przed Dom Habsburgów Caldara, skomponował dwie opery inspirowane powieścią Cervantesa: 'Don Chisciotte in Corte della Duchessa' i 'Sancio Panza Governatore dell'isola Barattaria'. Autorem libretta był Giovanni Pasquini. Obydwa dziełą wystawione zostały w Wiedniu - odpowiednio w 1727 i 1733 roku.
Nadzwyczajnego smaku całości dodają instrumentalne interludia autorstwa - uwaga, uwaga! - Nicoli Mattais'a! (rówieśnika Caldary, który zarządzał oprawą bali organizowanych na cesarskim dworze w Wiedniu).
Zwykle kupuję w Qobuzie pliki 16-bitowe i dawno, naprawdę dawno nie słyszałem tak znakomicie nagranej płyty. Wyraźnie i przejrzyście rozmieszczone instrumenty, idealnie słyszalne w poszczególnych kanałach - naprawdę można się zasłuchać. Tym bardziej, ze muzyka przednia a instrumentarium i wykonawcy - niebywali!
Słucham dalej!


Vivaldi Operas vol. 2 - (kto tam nie gra i nie śpiewa!) [1-2 stycznia 2017]


Staroć na początek nowego roku ale może coś zazwiastuje...
Bo niestety jest to dowód na spowolnienie (jeśli nie na 'zatkanie się') projektu Naive "Vivaldi Edition". Ta płyta wyszła latem 2013 i miała celebrować wydanie 15-tej opery AV, i 50-tej płyty w całej serii.
Takie klasyczne 'the best of' - bo grają wszyscy, co przyłożyli rękę do drugiej części operowych nagrań - Concerto Italiano, Modo Antiquo, Ensemble Matheus i nawet Le Concert des Nations!
Śpiewają same gwiazdy pierwszej wielkości: Basso, Piau, Stutzman, Jarrousky, Gallou (!), Lehtipuu, Lopez, Novaro, Zanasi .... ufff.
Wybór ciekawy, nawet jeśli dynamika poszczególnych części nieco skacze wte i wewte.
Żal byłby ogromny gdyby ta seria się nagle skończyła - w ostatnich trzech latach nie ukazała się ani jedna płyta!
Wrzucam zatem w nadziei, że ciąg dalszy - mimo wszystko - nastąpi!