piątek, 14 grudnia 2012

Friedrich der Grosse (1712-2012) - Music for the Berlin Court - Akademie fur Alte Musik Berlin [14 grudnia 2012]

Aspekt rocznicowy tej płyty - aż do tej pory - przegapiłem! Co dziwne, skoro akurat czytam "Iron Kingdom" a tam o Fryderyku w tonacji wręcz dziękczynno-nabożnej! Aspekt - na domiar złego! - podwójnie rocznicowy - bo to 30-lecie AAMB! Jeśli się nie mylę - to ich debiut płytowy - dla enerdowskiej Eterny - powinienem mieć w piwnicy...
Akademia wraca do źródeł ...  Mamy tu dzieła Grauna - Johanna Gottlieba, Christopha Nichelmanna, CPE i samego Fryderyka. Bardzo dobra i bardzo ciekawa płyta. Takie dworskie, dostojne granie - bez włoskich ekscesów czy austriackich (w sumie też włoskiego pochodzenia) ekstrawagancji. Spijają ci wszyscy kompozytorzy muzyczne mądrości od Bacha i siłą rzeczy przerzucają pomost do Beethovena i mu współczesnych.
Odkryciem jest fantastyczny koncert na fortepiano Christopha Nichelmanna (1717-1762) - ucznia w szkole św. Tomasza w Lipsku samego JSB! Po przeprowadzce do Hamburga - studenta Kaisera, Telemanna i Matthesona! Przepyszny jest koncert na wiolę da gamba Grauna, jak zwykle smakowity jest CPE - symfonia Wq 183 to perełka.

środa, 12 grudnia 2012

Vivaldi - Concerti Nuova Stagione - Amandine Beyer, Gli Incogniti [11-12 grudnia 2012]

Pyszna płyta .. Wklepuję numery koncertów na wszelki wypadek - zakup z Quobuz'a, nim wszystko wpiszę na wspólną katalogową listę, sporo wody upłynie...
A zatem RV: 808 (skrzypce & organy), 420 (wiolonczela), 431 (flet poprzeczny), 194 (skrzypce), 440 (znowu flet), 403 (wiolonczela), 235 (skrzypce) i 517 (skrzypce & organy). Dwie światowe nagraniowe premiery! (808 i 194)
I tak jak niezwykle mi się podobały Cztery Pory w tymże wykonaniu - tutaj też nie sposób pisać o tej płycie inaczej jak "ochami & achami".
Były już takie płyty - ot, choćby genialne nagrania Europa Galante - nagrywana przez świetny zespół, prowadzony przez niezwykle dobrego skrzypka (i muzycznie 'charyzmatycznego'!). Okazuje się, że to świetnie działa, że taki prawdziwy Lider nie tylko potrafi ustąpić pola ale także ciągnie za sobą innych. Prawdziwy Lider ... rzecz jasna. Fabio Biondi ma w tym już wprawę - ta sama sztuka udaje się też Amandine Beyer. Soliści poszczególnych koncertów błyszczą równo i współtworzą znakomity klimat tej płyty.

piątek, 7 grudnia 2012

Marais Marin - Pieces de Caractere - Duftschmid, Boysen, Hammerle [6-7 grudnia 2012]

 
Przepyszna płyta ... niemal jak te truskawki z okładki ułożne na jakimś wspaniałym musie.
Panowie grają wybór z "Suity w guście cudzoziemskim" MM z IV księgi Pieces de viole z 1717 roku. Na koniec serwują - deser nad deserami - dwa utwory z księgi II-giej, w tym 'Les Folies d'Espagne'. Ciekawy jest skład - bo Thomas Boysen gra na teorbanie i na gitarze. Miejscami brzmi to przecudnie.
Lorenz Duftschmid jest wielkiej klasy gambistą - wystarczy popatrzeć z kim koncertował i z kim nagrywał. Ma niezwykle miękką rękę i ciepłe brzmienie. Nawet tak znane z wykonań Savalla - La Reveuse i La Badinage - pod palcami LD brzmiąinaczej ...  Jego wiola ani razu nie brzmi agresywnie, nie atakuje strun bez potrzeby. Jest dworsko dostojny - mógłby spokojnie grać z MM dla Ludwika XIV. Świetny esej w książeczce! Dawno tak ciekawego nie czytałem!

środa, 5 grudnia 2012

"La Spagna - Music at the Spanish Court" - Amsterdam Loeki Stardust Quartet [4-5 grudnia 2012]


Relatywny staroć - jak się okazuje - a byłam pewien, że i płyta nowsza, i wytwórnia całkiem inna.
A tu, proszę - L'Oiseau-Lyre z roku 1996!
Ale płyta jest naprawdę fascynująca! Czterech sympatycznych Holendrów grających w sumie na 19 różnych fletach prostych! Grają kompozycje głównie kompozytorów hiszpańskich powstałę między końcem XV a połową XVII wieku. Cabezon, Victoria, Ortiz ... Arauxo ... ale także Ockeghem - tylu znam i kojarzę.

{nie wyrabiam ... problem nie tylko z pisaniem ale też ze słuchaniem - taraz napatoczyłą się edycja na 40-lecie "Machine Head" Purpli ... no nie sposób było przejść "mimo"...}

wtorek, 4 grudnia 2012

Bach - Inventionen und Sinfonien, Franzosische Suite V - Till Fellner [3-4 listopada 2012]

Bajeczna płyta ... I wcale nie tylk dlatego, że dawno nie słyszałem Bacha granego na fortepianie.
To jest po prostu znakomita płyta! Till Fellner jest jakby stworzony do grania Inwencji, jakby urodził się do grania Bacha tropiącego ślady wielkich francuskich klawesynistów. Genialny w miniaturze i w formie para-tanecznej.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Purcell - Harmonia Sacra - Rosemary Joshua, Les Talens Lyriques, Christophe Rousset [3 grudnia 2012]


{Nie wyrabiam się z odnotowywaniem tych słuchanych płyt. Niby ten listopad to dla Polaków niebezpieczna pora ale w grudniu też jakoś nie lżej ... będę się starał! Purcell Rousseta (bo zakładam, że on gra na klawesynie) cudowny!!!}