czwartek, 22 listopada 2012

Nicola Matteis - "Ayres for the Violin" - The Arcadian Academy [22 listopada 2012]

"Music for Strings in the Republic of Venice 1615-1630" - Sonatori de la Gioiosa Marca [22 listopada 2012]



"Balli, Capricci, Stravaganze - XII. Century Italian Music for Strings" - Sonatori de la Gioiosa Marca [22 listopada 2012]



Zaczynam w końcu przegląd płyt na półkach. Wszystko przez koncert Il Tempio Armonico, któryż to zespół wykonał w piątkowy wieczór - 16.11 - w Lutosie tenże sam niemal repertuar. I wykonał go chyba jeszcze lepiej niż Sonatori! Czekam na płytę! Oj warto.
Ale nagranie Sonatori to jest najprawdziwszy Klasyk; jedno z tych, które ustawiło ten zespół na samym czele najciekawszych 'nowych' zespołów, które momentalnie stało się wzorcem. Wielka płyta, wspaniałe wykonanie - po prostu bajeczna płyta.

środa, 21 listopada 2012

Bach - Johannespassion BWV 245 - The Monteverdi Choir, English Baroque Soloists, John Eliot Gardiner [21 listopada /13 grudnia 2012]




[13 grudnia 2012]
Wstyd ... niemal miesiąc mija jak posłuchałem tej płyty po raz pierwszy. I nie znalazłem nawet paru minut by o niej napisać ... A to jest naprawdę wybitne dzieło, prawdziwie Wielka Płyta. Głową można kiwać ze zdumienia, że Gardiner kolejny raz, po tylu latach!, z tak innymi muzykami i spiewakami, kolejny raz wznosi się na wyżyny. Głęboka, mądra, wprost przeszywająca interpretacja - 'przeszywająca' prostotą zastosowanych środków - niczym nie epatująca ale z umiarem tonująca dramat Pasji. "Mądra" i "ludzka" ...

piątek, 16 listopada 2012

Handel - Organ Concertos Op. 4 - Ottavio Dantone, Accademia Bizantina [16 listopada 2012]




Sprawdzę jeszcze raz - wierzyć się nie chce, że o tej płycie do tej pory nie wspomniałem.
Bo tak jak Egarr z AAM biją na głowę wszelką konkurencję i w Opusie 4, i w 7., tak Dantone wydaje się jednak nieco ciekawszy od Ghielmi'ego ... (o zgrozo...)
Chyba jednak nie pisałem ...
Widać o niektórych wybitnych nagraniach nie ma co kłapać i pisać byle czego. Bo to jest we wszelkich wymiarach wybitne. Nie wiem, czy do obrony jest powyża teza: Egarr - 1., Dantone - 2., Ghielmi - 3. ... To są tak różne wykonania .. różne instrumenty, różne składy, różne zespoły, soliści o tak odmiennych korzeniach i doświadczeniach! Każde jest wybitne na swój sposób - kapitalnie się wszystkie dopełniają. marzeniem byłyby trzy komplety Opusów 4 i 7 na półce - lub na dysku odtwarzacza. Bo trzeba mieć wszystkie trzy. Całą ta kolejność jest zatem funkcją czasu (chwili) i nastroju.
Egarr jest dosłownie o przysłowiowy "błysk szprychy" lepszy od pozostałych. Łapie za serce i autentycznie wzrusza - co biorąc pod uwagę oczywistą intencję GFH (by komponowały się z treścią oratorium!)

poniedziałek, 12 listopada 2012

Christoph Graupner - Orchestral Works vol. 3 - Nova Stravaganza, Siegbert Rampe [15 listopada 2012]




Jednak najsłabsza część cyklu - na pocieszenie recenzja JvV:
http://www.musicweb-international.com/classrev/2010/Nov10/graupner_mdg34116282.htm

Pierwsza przypadł mi do gustu najbardziej, potem druga - ta na końcu. Chociaż słuchanie tej płyty po raz drugi i trzeci wywołuje dużo lepsze wrażenia.


Christoph Graupner - Orchestral Works vol. 2 - Nova Stravaganza, Siegbert Rampe [12 listopada 2012]



JvV zachwyca się tą płytą na M-W (recenzja post wcześniej) - ale część pierwsza jest jednak lepsza! Muzycznie jakby nieco ciekawsza.
Tu ciągle jesteśmy w kręgu Telemanna i Heinichena .... No, teraz także - Graupnera!

(vol. 3 już czeka - JvV też go zrecenzował - m.in. przepisując cały wstęp z poprzedniej recenzji :))!! Zobaczymy .... niestety - śladu recenzji vol. 1 na M-W nie znajduję...)