wtorek, 18 września 2012

Liszt - The Complete Annees de Peelerinage - Louis Lortie [17-18 września 2012]


Z Lisztem od lat mam prawdziwy kłopot. Z jednej strony przeraża i przytłacza mnie masa jego kompozytorskich dokonań - w tym dokonań transkrypcyjnych (komplet symfonii Beethovena? by tylko podać jeden przykład!? kto inny by się na to odważył?) Ale - dla równowagi - to w końcu jeden z moich pierwszych poznanych kompozytorów. "Preludia" i najsłynniejsze "Rapsodie węgierskie" to w końcu jedna z moich pierwszych i od razu ulubionych płyt. Z jednej - tony muzyki całkowiecie zaniedbywalnej, efekciarskiej i w gruncie rzeczy nudnej; z drugiej - nieco mniejsze, ale nadal, tony muzyki genialnej.
I nie ma wątpliwości, że "Lata pielgrzymki" należą do tej drugiej grupy.

poniedziałek, 17 września 2012

Wagner - "Der Fliegende Hollander" - Bayreuth Festival Orchestra, Joseph Keilberth [17 września 2012]



Debussy - Preludes - Alexei Lubimov [14-17 września 2012]


Primo - to powinna być Płyta 2012 Roku w corocznej edycji Gramophone Awards, w kategorii 'Instrumental', a nie - z całym szacunkiem dla wykonawców - którakolwiek z trójki nominowanych. Bo jeśli i płyta Lewisa, i Grosvenora sa na podobnym poziomie co "Walce" Chopina Hougha ... to mamy kolejny dowód na to, że te nagrody przerodziły się już ostatecznie w "British Gramophone Awards".

{Chyba przesadziłem z krytyką płyty SH ... nie jest co prawda tak odkrywcza, jak te 'Preludia' ale jest naprawdę znakomita. Spadnę z krzesła, jak nie wygra w tej kategorii.}

Lubimov nagrał nie tylko komplet 'Preludiów'  - mamy tutaj także 'Trzy Nokturny' w transkrypcji Ravela na 4 ręce / 2 fortepiany; i samego Debussy'ego transkrypcję 'Preludium do Popołudnia Fauna'. Tutaj Lubimova wspiera Alexei Zuev.
W nagraniu wykorzystano dwa niezwykłe instrumenty: fortepian Bechsteina z 1925 roku i Steinwaya z roku 1913.

poniedziałek, 10 września 2012

Stephen Hough's Spanish Album - Stephen Hough [10 września 2012]



Uroczy album - jak bardzo bym nie lubił takich 'składanek', to sprawiedliwość trzeba oddać.
Hough jest fantastycznym pianistą, do tej pory rozumnie wykorzystywanym (nagrywanym) przez Hyperion. Nieco niepokoi liczba ostatnio nagrywanych przez niego takich właśnie składanek - "French Album" właśnie trafił na rynek - trzeba mieć nadzieję, że to nie będą jedyna nagrania.
Gdzieś mi się zagubiła na J3 otwierająca płytę sonata Solera - posłucham później. SH jest znakomity w kompozycjach Albeniza, Mompou i Debussy'ego - poza tym, są to rzeczy tutaj najciekawsze.

sobota, 8 września 2012

Wagner - "Tannhäuser" - Staatskapelle Berlin, Daniel Barenboim [8 września 2012]



Wielka opera, nie ma co. Zabieram się do W. od lat, bez rezultatu. Wygląda na to, że czekał aż stworzę  odpowiednie warunki. Bo ani radio (jak parokrotnie próbowałem wysłuchać transmisji z Bayreuth), ani płyta w domu nie przyciągały mnie do tej muzyki w takim stopniu, bym czegokolwiek wysłuchał do końca!
Może RW czekał na Cowona ...?
No to chyba się doczekał; "Tannhauser" jest moją pierwszą wysłuchaną w całości operą Wagnera - w zasadzie wysłuchaną dwa razy z rzędu! Bo to .. "Wielka opera, nie ma co" ... Pomijając jedną z najwspanialszych uwertur - tutaj jest po prostu masa przepięknej muzyki. W kilku miejscach czytałem najwyższe pochwały dla tego wykonania - dla efektów pracy orkiestry i chóru. Bez dwóch zdań - genialna robota. Ale gorzej z solistami - powszechnie krytykowanymi paniami, i generalnie jednak chwalonymi panami ... ale mi coś tam zgrzytało.