poniedziałek, 22 maja 2017

Bach - Cantatas, Vol.19 (BWV 86, 37, 104, 166) - Bach Collegium Japan, Masaaki Suzuki [20-23 maja 2017]


Program wg. Croucha: BWV 86 - 2+; BWV 37 - 2+; BWV 104 - 1*; BWV 166 - 2+.
Czyli można by pomyśleć, że zawartość 19-ki słabsza od 18-ki ...

Bach - Cantatas, Vol.18 (BWV 66, 134, 67) - Bach Collegium Japan, Masaaki Suzuki [20-23 maja 2017]


Zaczynamy (coraz bardziej kontrowersyjnym i przestarzałym Crouchem), tradycyjnie:
BWV 66 - 1*; BWV 134 - 1; BWV 67 - 1

Bach - Secular Cantatas, Vol. 8 (BWV 206, 215) - Bach Collegium Japan, Masaaki Suzuki [20-23 maja 2017]


Dwie płyty ze 'świeckiego' cyklu - zacznę od nowszej; świetnej i niezwykle ciekawej, (i tylko 'nieco być może' odrobinę słabszej ... jeśli to słowo nie jest idiotyzmem przy związku Bach-Suzuki...

206 i 215 to kantaty, jakie Bach skomponował na cześć Augusta III. Jednej z nich Jego królewsko-elektorska wysokość raczył nawet wysłuchać do samego końca (z okien jednego z lipskich pałaców, w towarzystwie małżonki!). Ponoć królewska para była bardzo kontenta :)
Jako że August - na nasze nieszczęście - był także królem Polski, w tę wiernopoddańczą w treści kantatę, wprzęgnięte zostały wątki polskie. Jedną z czterech wykłócających się o Augusta rzek jest Wisła.



Bach - Secular Cantatas, Vol.1 (BWV 210, 211) - Bach Collegium Japan, Masaaki Suzuki [20-23 maja 2017]


Długi, piękny, głównie bachowski, weekend. Z muzyką Scheidta i Kuhnaua na dokładkę, by pamiętać "skąd to wszystko".
Na początek dwie płyty, które niczym klamra spinają cykl świecki BCJ - pierwsza i (póki co) ostatnia - ósma. I dwa przewspaniałe soprany w roli głównej: Carolyn Sampson i Hana Blazikova.

O tym, co czuję to Carolyn Sampson, pisałem wielokrotnie. Padam plackiem przed jej śpiewem, uwielbiam od pierwszej płyty i tego niezwykłego koncertu w Warszawie ...
To drugie wydanie tej samej płyty - pierwsze - jasna sprawa - też mam!
Z inną - pasującą do całej serii - okładką; co do reszty - głowy nie dam, muszę sprawdzić.
Wykonanie jest znakomite, płyta jest przepiękna!